MZK na arktycznym paliwie
Mimo 20-stopniowych mrozów z tras nie wypadł żaden autobus MZK. Jak poinformował nas prezes Międzygminnego Zakładu Komunikacyjnego, Andrzej Socha, nie było też opóźnień. Jednak każdy dzień pracy w zajezdni zaczyna się już o godz. 3.30, aby przygotować wozy do wyjazdów. Codziennie na warsztat trafia po kilkanaście autobusów z 38 pojazdów całego taboru. To dlatego, że autobusy w przeważającej większości mają już swoje lata... (więcej)
Na szczęście w MZK jest rezerwa i w przypadku dłuższych napraw jest czym zastąpić reperowane auta. Od kilku dni wszystkie autobusy jeżdżą już na zimowym paliwie, które przewidziane jest do użytku nawet w przypadku 30-stopniwowego mrozu. Szefostwo zakładu komunikacyjnego, który obsługuje Andrychów, Kety i Porąbkę, zamówiło nawet arktyczne paliwo, które sprawdza się również przy minus 36 stopniach. Niestety, arktyczna ropa do diesli jest o 180 zł droższa na tonie od zwyczajnej, a i ta zwykła bije rekordy cen. Podniesie to koszty MZK.
- Na szczęście ta mroźna zima nie jest śnieżna i drogi są w dość dobrym stanie – mówi prezes. – Dlatego możemy utrzymać regularność kursów. Nie należy się obawiać, autobusy kursują i będą kursować.
man


























